Tyle was tu było. Dziękuję!

środa, 27 listopada 2013

33

Włącz to : http://www.youtube.com/watch?v=5anLPw0Efmo
-Przestań proszę cię! - Zaczęłam mocniej płakać.
-Kur*a to prawda. Jesteś rozpuszczoną debilką, która wydziera się na bezbronne dziecko. Kur*wa jeszcze raz tak zrobisz a pożałujesz. Oj pożałujesz.. - Popchnął mnie na jakiś słup. Uderzyłam się w głowę a on uciekł.
-Nienawidzę cię.. - otrząsnęłam się i wsiadłam do auta.
  Byłam zdenerwowana. Pędziłam po autostradzie z prędkością 150 km/h. Cicho płakałam. Laura chyba zasnęła. Na niebie widniały gęste chmury. Lekko kropił deszcz. Mimo chmur światło przebijało się przez nie strasznie mocno. W końcu słońce było ''przede mną''. Raziło mnie strasznie. W pewnym momencie dosłownie NIC nie mogłam zobaczyć. Gdy patrzałam na szybę była cała biało-złota przez słońce. Próbowałam się zatrzymać ale nie zdążyłam. Huk i krzyk Laury. Czy to KONIEC?
*Aż 2 lata później...*
-Mamo.. mamo? - otworzyłam oczy. Ujrzałam światło dzienne. Obok łóżeczka stała Laura ( w stroju "chorego pacjenta")  razem z Louisem. Nic nie pamiętam..
*Wspomnienie*
Jechałam autostradą. Gdy słońce było strasznie jasne nic nie widziałam. Ciężarówka z ciężkimi towarami zderzyła się ze mną. Jedyne co usłyszałam to krzyk Laury. Potem znalazłam się tu. Byłam z Laurą w śpiączce.
*K.W (Koniec wspomnienia)*
-Laura.. Louis.. - popłakałam się ze szczęścia i smutku jednocześnie. - Ile ja tu..
-2 lata. - odpowiedział Lou. - To moja wina. Przepraszam..
- Dwa lata?! Boże.. A tak w ogóle, przepraszasz ? Ohh! To nic nie da. - chciałam wstać ale byłam sparaliżowana i mogłam ruszać tylko rękoma, głową i górną częścią tułowia. - Ja chcę zejść ! Louis no !
-Pójdę po lekarzy. Spróbujemy cię wnieść na wózek. Nie martw się, pomożemy ci..
*10 minut później*
Siedziałam i uczyłam się obsługiwać wózek inwalidzki.  W sumie było fajnie. Wiem że to dziwne ale zaczęłam się śmiać. Nie umiałam zbyt jeździć i wjeżdżałam w różne ściany. Śmiesznie to wyglądało.
- Na razie ty i Laura zamieszkacie u mnie bez dyskusji. - Ehh - Po powrocie do domu czeka na ciebie niespodzianka.
*Krótkie streszczenie tego, co działo się potem*
Dwa miesiące (lub trzy) chodziłam do lekarza. Z dnia na dzień przestawałam być sparaliżowana. W końcu nauczyłam się chodzić. Umiałam też troszkę biegać, ale po 20 metrach się przewracałam. Louis się bardzo mną opiekował. Pokazał mi, że bardzo mu głupio z powodu kłótni.
***
-Mogę już jechać do domu ? Zawieziesz nas ? - Cieszyłam się.
-No okej. - przygotowaliśmy się i pojechaliśmy do domu.
*10 minut później*
Stałam przy drzwiach.
-Ja już lecę. Pa! - Powiedział.
-Paa! - Odpowiedziałam
-Papa! - krzyknęła Laura z uśmiechem.
Weszłam do domu razem z nią. Ona szybko zdjęła butki i biegła do pokoju.
-Aaaa ! - radosny krzyk Laury. Myślałam że dostała od Louisa nowe zabawki.
-Co się stało ? - krzyknęłam
-Mamusiu chodź zobacz!
Zdjęłam buty i kurtkę. Powolnym krokiem szłam do salonu (dalej był pokój Laury). Stanęłam w drzwiach. Nie mogłam wydusić z siebie ani słowa. Łzy radości napełniły moje oczy.
-Mój boże. - zasłoniłam usta i popłakałam się z radości.


1 komentarz:

  1. Heeeeeeejka ;3
    no więc witam w tym pięknym dniu i jestem jakże załamana , bo ....
    że aż 2 lata?! i co jest z Zayanem ?!
    Aghagahsdads ohhhhhhhh , ale że dwa lata?
    to kuuuuupa czasu ......... hmhmhmmmmmmmmm ........ teraz muszę myśleć i myśleć! A tego nie lubię, bo w moich myślach są psychiczne plany, które .. XD
    kocham tego bloga <3 , ohhhhhhhhh jak ja kcem żeby się wszystko wyjaśniło ............ i chociaż na razie było happy ..... a tak poza tym to zrobiłaś świetną zmianę akcji ;3 , uwielbiam gdy cały czas coś się dzieje heheheh , a ty właśnie zawsze coś wymyślisz ;) , można tylko przewidywać hmmmmmm a ja mam głupie pomysły xD , hahahhah dodawaj szybko!!!
    ps.znów się rozpisałam... masakra XD
    pozdrawiam xx / Amanda Hope

    OdpowiedzUsuń