Zaśmiałam się. On nie może.
-Tak bardzo chcę ci powiedzieć coś... Ale...
-Co? -Ucałował moją dłoń.
-Ale ja uważam, że to będzie dla Ciebie tylko ciężar. Że ja będę dla Ciebie ciężarem.
-Powiedz.
-Bo... -Przeciągałam.
-No co?!-Krzyknął a ja odchyliłam głowę. -Przepraszam... Powiedz, proszę...
-Dobrze.-Westchnęłam. -Poprosiłam pielęgniarki, żeby Ci nie mówiły. Jest operacja w Szwecji. Kosztuje 100.000 $.... Nie stać nas...
-Damy radę. Zapłacę wszystko, zrobię wszystko, tylko chcę Ciebie.
Westchnęłam.
-Ale jak ty t...
-Mam dobrą "pracę" i... i tyle. Zrobię dla Ciebie wszystko.
-Przepraszam? -Pielęgniarka weszła do sali.
-Tak?
-Może Pani już iść. Jeżeli Pani chce! -Szybko wstałam i wyszłam z sali ubierając kurtkę.
-Przepraszam, do kiedy możliwa jest operacja Monici? -Przytulił mnie do siebie, pokazując, że jestem jego partnerką. Po chwili zorientowałam się, że zapomniałam torebki. Poszłam do sali po zgubę.
-Jeszcze 3 miesiące. -Tak mało? - A po 3 miesiącach... Nie będzie możliwości operacji.
*O. Zayna*
Co mam robić? Zapłacić teraz, zarobić więcej... Myślę, Myślę... Nie myślę.
-Dam kasę teraz. -Powiedziałem bez namysłu. Właśnie. BEZ NAMYSŁU. Nie wiem czy to dobry pomysł, ale dla Monici zrobię wszystko.
-Na pewno? Pośpiesznie nie można tego robić.-Syknąłem, nie wiem, nie wiem kurwa nic.
-Tak. -Podałem jej kartę, na której są pieniądze, które zarobiłem nagrywając piosenki i płyty.
-To prawie wszystkie pieniądze. Zostanie panu prawie 1000$.
-KURWA NIC MNIE TO NIE OBCHODZI, JA CHCĘ URATOWAĆ MONICĘ! -Recepcjonistki szybko powbijały coś do komputera. Wpisałem pin.
-Operacja będzie dostępna w tych dniach. -Na monitorze wyświetliły się dostępne dni. -Woli pan pół operacji jednego dnia i pół operacji drugiego dnia, czy całość jednego dnia?
Zastanawiałem się chwilę.
-Ile trwa całość?
-Osiem godzin. To ciężka sprawa. Oddzielnie każda operacja miała by po 4h.
-Całość.
-Proszę zaznaczyć dzień. Ekran jest dotykowy. -Kliknąłem na 20 grudnia, za dokładnie 20 dni. -Proszę niedługo skontaktować się z lekarzem. Tu numer. Do widzenia. -Dała mi wizytówkę. Wyszedłem ze szpitala.
-Poczekaj na mnie! -Ze szpitala wybiegła Monica. Zaraz zobaczyłem że kilka metrów za Mon idzie Niall.
-Skąd ty tu jesteś?! -Warknąłem na Nialla a Monica się schowała za mną.
-Podglądywałem co robisz.
-Monica idź do samochodu. -Posłusznie do niego weszła czekając na mnie.
-Co robiłeś dokładnie?! -Szturchnął mnie.
-Zamawiałem operację dla Monici!
-Oh.. O nie.. NIEE!
-Co? -Spytałem
-NIE DAM CI JEJ URATOWAĆ. TA DZIWKA MUSI ZGINĄĆ.
-Co ona ci zrobiła takiego, że jej nie nawidzisz?!
-Spytaj się lepiej, KOMU ONA ROBIŁA.
--------------
Za błędy przepraszam, nie znam się dokładnie na operacjach, na sumie pieniędzy do zapłacenia na operację itd. :)
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
OdpowiedzUsuńidę
się
kurwa
zajebać
aaaaaa
ta
końcówka
*-*
ale wgl rozdział jest taki dsafgdascf strasznie fajny i cudoffny, hahahah faktycznie na operacjach się nie znasz *co z tego, że ja też* XD , nie no hehehe ale co Harry odpierdala? Popieprzyło go doszczętnie?! Już dość dużą krzywdę jej zrobił....
On jest popierdolony! Xd
nie nooooooooooooooooooo, aleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
aaaaaaaaaaaa
aaaaaaaaaaaaa
aaaaaaaaaaaaaaaaa
będzie operacja ^^
o ile ktoś wcześniej nie zabije Mo o_O xd
nie no koniec mojego idiotycznego komentarza xd
zapraszam-http://1d-historia-by-evixxa.blogspot.com/
pozdrawiam xx
~Amyy Hope ^^
Hahahahah kc <3
Usuń---------------
Dziękuję :) następny rozdział za około tydzień, półtora. Święta, sylwester... chciałabym mieć czas dla najbliższych, przepraszam jak coś ;)
nie przejmuj się ;3 każdy chce mieć czas na święta! ;3 hihihi, ale ja i tak czekam ^^ hihhihihihihi ^^, wiem jestem okropna hahahah Wesołych świąt! ;**
Usuńsuper jest
OdpowiedzUsuńDziękuję :) następny rozdział za około tydzień, półtora. Święta, sylwester... chciałabym mieć czas dla najbliższych, przepraszam jak coś ;)
Usuńnic nie szkodzi, każdy chce mieć trochę wolnego czasu. a ty poświęcasz go dużo na tego bloga ;) dziękuje ci za to :***
Usuń