-Gdzie uciekasz? -Za mną stał Harry. NIEE KURWA! On jest najgorszy, nie cierpię go... Dość życia, umieram. Wybiegłam z domu bez kurtki, bez butów. Kurwa, byłam bez kurtki i biegłam bez butów po śniegu.
-Zostaw mnie! -Wrzasnęłam gdy Hazz był już blisko mnie a byliśmy daleko od domu. Chwile rozmyślał.
*20 minut później*
Byłam na jakimś polu. Nie mogłam ruszać palcami. Krzyczałam i prosiłam o pomoc 5 minut. W końcu straciłam głos. To już koniec. Nie wiem gdzie jestem... Poddaję się. Telefon rozładowany - dla jasności. Podbiegłam do jakiejś ulicy. Jeździło tam pełno aut. Machałam ręką i płakałam. Ktoś się zatrzymał.
-Mon!? -To był Louis. Nic nie mówiłam. Wpakowałam mu się do auta
-Do Zayna -szepnęłam. - SZYBCIEJ!
Nie zwracaliśmy uwagi na auta i pędziliśmy do mojego domu. Byliśmy na miejscu w ciągu 2 minut.. Jakim cudem?! Wybiegłam z auta i wleciałam do domu. Usiadłam na niskim kaloryferze. Dopiero po 2 minutach poczułam ciepło.
*5 min później*
Zeszłam z kaloryfera i poszłam do sypialni.
-Zayn? -Szukałam go.
-Monica! Kurwa! Nie rozumiesz zdania "nic się nie stało" czy "to nic" ?! Musiałaś tam iść?! Jezu...
-Ale...
-Ćśśś. -Przytulił mnie po czym od razu się rozgrzałam. Było mi ciepło ale w jednej chwili poczułam się jakbym była zatopiona w śniegu.
-Zayn zimno zimno -Zemdlałam, kurwa. Nienawidzę tej pieprzonej choroby.
*O.Zayna*
Zawiozłem Monice do szpitala. Laura była wraz z nami. Monica... "Ona tylko zemdlała" a czekam już od godziny.
-Zayn Malik? -Zaczepiła mnie jakaś pielęgniarka.
-Tak, co jest?
-Musimy już teraz operować serce. Nie można czekać.
-Co, ale jak to?! -Złapałem się za włosy, nie rozumiem!
-Zaczynamy za kilka minut. Dla nas to poważny wypadek, jesteśmy kompletnie nie przygotowani. Mamy kilka minut na rozpoczęcie. -Wbiegłem na salę, sam nie wiem po co. Usiadłem obok zimnej Mon.
-Mon? Mon...
-Proszę wyjść, w tej chwili. JUŻ!
-Trzymaj się. -Cmoknąłem ją w usta i wybiegłem z sali.
-Kończymy za 8 godzin. Może pan jechać do domu.
Nie wiem co robić. Wróciłem do domu.
*3 dni później*
*O.Monici*
Operacja przebiegła pomyślnie. Nie mogę uwierzyć. Będę żyła! Czuję się o wiele lepiej. Muszę zostać jeszcze 2 dni w szpitalu. Jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi... Ale co z Hazzą i Liamem? Boję się...
---
Za błędy przepraszam i wiem, że nie znam się na operacjach ale kit jest jak jest pisałam to długo XDDDDDDDD
fajne jest ;). czekam na nn <333.
OdpowiedzUsuńnext, i weny zycze :))
OdpowiedzUsuńBoski ! <3 A tak poza tym zapraszam : http://black-louis-tomlinson.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń