Tyle was tu było. Dziękuję!

piątek, 8 listopada 2013

31

Odskoczyłam przerażona. Chciałam wrzeszczeć..
-To ty ! - W moich oczach od razu było widać łzy które kapały na podłogę.
-To nie tak.. - Chciał mnie złapać ale odskoczyłam. Złapał mnie jeszcze raz, z całej siły.
-Puść mnie ! - Ścisnął mocnej. Poczułam mocne pulsowanie, widziałam tzw. "Mroczki" przed oczami, wszystko ucichło.
-Wybacz mi. Muszę. - W tym momencie zemdlałam. Obudziłam się w jakiejś sali. Mój nadgarstek był cały fioletowo-czerwony.
-Laura.. gdzie Laura.. - powoli podnosiłam się. Była 19.00 Cholera! Szybko wstałam i po cichu wybiegłam ze szpitala. Zamówiłam taxi i pojechałam do domu.
*19.5*
W salonie paliło się światło. Zaczęłam pukać do drzwi. Otworzył mi Louis.
Laura ♥
-Laura była sama w domu, gdzie ty byłaś ?! - Krzyczał na mnie. Debil!
-W szpitalu u Zayna a potem sama leżałam w sali bo Harry zaczął ściskać mi nadgarstek ! - Odepchnęłam go i weszłam do salonu. Wzięłam na ręce Laurę.
-Już jestem.. -delikatnie cmoknęłam ją w czoło. Wszedł Louis.
-I co z Zaynem ? - Spytał
-Cały czas "śpi".. -posadziłam Laurę przed telewizorem i włączyłam jakieś bajki. - Ja nie wytrzymam, chcę Zayna tu i teraz. - Zaczęłam płakać. Mała Laura podpełzła do mnie i przytuliła się do mojej nogi. Uśmiechnęłam się do niej sztucznie. -Lou co ja mam zrobić.. - Przytulił mnie
-Czekaj. - Odpowiedział
-Czekam miesiąc..
-To poczekaj kilka lat.
-Nie pomagasz. - usiadłam na kanapie i popijałam herbatę. Dostałam smsa.. Zayn?! - szybko włączyłam. Nic nie rozumiałam.. sms "brzmiał" "Pasjjjgkmk olkjjuhyugy mggg osdcg cdgj yjg. Msgsfgg osgg nnn i ccdf ajf rhhh ajghjdfhj tkgnkjfgk uggg jdsfsdf" -Louis...! - Krzyknęłam. Wszedł do salonu a ja postawiłam mu telefon przed nosem.
-Może telefon mu spadł..
-I wszedł w menu, kliknął smsy, napisał długie coś co zdaniami nie można nawet nazwać i wysłał do mnie. Rozumiem ? - Mówiłam szybko.
-No.. nie wiem.
-Louis ja nie wiem co myśleć. Zayn.. może..
-Tata ? - usłyszałam dziecięcy głosik, Laurę.
-Tak tata.. no.. może to on.. albo nie..
-Monica ! - Źrenice Louisa się powiększyły..
-Co ?
-Zobacz na pierwsze litery tych dziwnych wyrazów.. - szepnął. Przeczytałam więc i teraz na serio nie wiedziałam co myśleć.

5 komentarzy:

  1. wspaniały blog ;) , czekam na nn i obserwuję ;)
    pozdrawiam xoxo / AmY HoPe ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Co 3 dni bo zgapiasz z Silence -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zgapiam z silence : ) nie czytalam tego ff podczas pisania o zaynie i mon.

      Usuń