------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po policzkach spływały łzy, a me serce strasznie dudniało.
-Zayn.. Zayn.. Rok.. - Zwinęłam papiery w kulkę i je rzuciłam na podłogę.
-Kur*a. - wbiegł do szpitala i złapał za ramię tą samą Panię, która robiła mi różne badania. - Da się ją uratować prawda ?! MUSI BYĆ JAKIŚ SPOSÓB! - Powiedział prawie z płaczem.
-Niestety... n..ie... - odeszła. Wybiegłam ze szpitala razem z Zaynem. Pojechaliśmy do domu, cały czas ja płakałam a on był "sparaliżowany"
*5 minut później*
Wbiegłam do łazienki. Miałam na sobie ubranie i czapkę. Kurtkę wywaliłam na podłogę a czapkę zdjęłam. Zauważyłam, że powypadało mi kilka włosów. Dla sprawdzenia przeczesałam je lekko, ale i tak wypadło ich strasznie dużo.
-Dość. -Chwyciłam za żyletkę. Zayn bezpośrednio sobie wszedł. Zapomniałam zamknąć !
-Co ty robisz?! - Wyrwał mi żyletkę. Był mocno wkurwiony bo zrobiłam to po raz kolejny. Złapał mnie za rękę i "wrzucił" do sypialni. - Kur*a ty mądra jesteś ?! -Popchnął mnie na kanapę.
-I tak za rok umrę. Nic mi nie szkodzi! - Chciałam wstać ale trzymał mnie. Również usiadł na kanapę.
-Nie umrzesz. Zrobię wszystko..
-Już zrobiłeś.. Kocham Cię.. - powiedziałam tonem jakbym miała zaraz się zabić. On wyszedł z pokoju i wracał w tą i z powrotem. Weszłam do salonu i spojrzałam w lustro. Przez te 10 dni strasznie zbrzydłam. W tej chwili wszedł Zayn i objął mnie w talii.
-Zawsze będziesz dla mnie perfekcyjna. - Pocałował mnie w szyję.
-Chcę spać. -Cmoknęłam go w nos. Położył mnie na łóżko.
-Idę się zająć Laurą. - Wyszedł z pokoju a ja poszłam spać.
*Godzinę później*
Wstałam i poszłam do łazienki. Spojrzałam w lustro, leciała mi krew z nosa. Wzięłam zimne okłady i usiadłam na fotelu. Okłady położyłam na nos i na kark. Następnie pochyliłam się do przodu. Ten krwotok nastał pewnie przez raka. Sama nie wiem...
-Co się stało ? - Do pokoju wszedł Zayn
-Krew zaczęła mi lecieć z nosa. - Odpowiedziałam
-Monica..
-Co ?
-Bo...
-NO MÓW ŻE! - Krzyknęłam. - On pokazał tylko na moje oczy. Opuszkami palców dotknęłam lekko dolnej powieki. Krew leci mi z oka. Zajebiście. Chciałam wstać ale upadłam i dostałam drgawek. - Pomocy.. - szepnęłam i zemdlałam. Usłyszałam jedynie upadnięcie Zayna, lecz zobaczyłam Harry'ego. Ja pierdole.
Ja pierdolę, ja pierdolę, ja pierdolę, ja pierdolę, !!!!!!!!!!!!!! aaaaaaaaaaa!
OdpowiedzUsuńona nie może!
nie nie nie!
aaaaaaaaaaaaaaaa!
to straszne!
*jakimś cudownym sposobem pewnego dnia nie będzie chora*?
prawda?
i co tam Harry robi!?
Ja pierdolę!
Uwielbiam takie namieszanie ^^
hehehehheehehehehe
dramatic scenes xd *czy jakoś tak hahaha*
lolz, kocham tego bloga ;33
wgl oni mają być razem !
może mądrzejsza część komentarza teraz?
ummm
nie?
xd no dobra postaram sie xd
no więęęęęęęęęęęęęc.... nie mam pojęcia co dalej...... jestem cholernie ciekawa co tam kurwa robi Harry?!
soooooooooł *czy jakoś tag xd* ummm nic złego się nie stanie? chociaż.......... ^^ um fajnie by było xd
ej ok moje komentarze są strasznie głupie xd
kończę, bo zaraz idę do szkoły i mam spr z bioli na który nic nie umiem (trzeba ściągę zrobić żaaaaaaaaaaaaaaaaaal)
PS.Nie musisz mi dziękować ;3 , to ja dziękuję, że piszesz tego genialnego bloga <3
PS2.Niech Harry skoczy z mostu, *le mogę mu pomóc* XDDDDD
Paaaaaaaaaaaa ;**
~Amanda Hope xx