Tyle was tu było. Dziękuję!

czwartek, 5 grudnia 2013

35

Na początku dziękuję dziewczynie "Evixxa Truskaffka" ♥ Dodajesz mi weny ♥ Dziękuję też Kari i Lari, ponieważ również dodają mi weny <3 ♥
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po policzkach spływały łzy, a me serce strasznie dudniało. 

-Zayn.. Zayn.. Rok.. - Zwinęłam papiery w kulkę i je rzuciłam na podłogę. 
-Nie! Tu jest jakiś błąd ! Musi być ! Kur*a musi ! -Kopnął kulkę i wybiegł ze szpitala siadając na ławce. Pobiegłam za nim.
-Zayn ja nie mogę.. musi być jakieś wyjście.. przeszczep ? Operacja ? MUSI ! - Krzyknęłam.
-Kur*a. - wbiegł do szpitala i złapał za ramię tą samą Panię, która robiła mi różne badania. - Da się ją uratować prawda ?! MUSI BYĆ JAKIŚ SPOSÓB! - Powiedział prawie z płaczem.
-Niestety... n..ie... - odeszła. Wybiegłam ze szpitala razem z Zaynem. Pojechaliśmy do domu, cały czas ja płakałam a on był "sparaliżowany" 
*5 minut później*
Wbiegłam do łazienki. Miałam na sobie ubranie i czapkę. Kurtkę wywaliłam na podłogę a czapkę zdjęłam. Zauważyłam, że powypadało mi kilka włosów. Dla sprawdzenia przeczesałam je lekko, ale i tak wypadło ich strasznie dużo. 
-Dość. -Chwyciłam za żyletkę. Zayn bezpośrednio sobie wszedł. Zapomniałam zamknąć ! 
-Co ty robisz?! - Wyrwał mi żyletkę. Był mocno wkurwiony bo zrobiłam to po raz kolejny. Złapał mnie za rękę i "wrzucił" do sypialni. - Kur*a ty mądra jesteś ?! -Popchnął mnie na kanapę. 
-I tak za rok umrę. Nic mi nie szkodzi! - Chciałam wstać ale trzymał mnie. Również usiadł na kanapę. 
-Nie umrzesz. Zrobię wszystko..
-Już zrobiłeś.. Kocham Cię.. - powiedziałam tonem jakbym miała zaraz się zabić. On wyszedł z pokoju i wracał w tą i z powrotem. Weszłam do salonu i spojrzałam w lustro. Przez te 10 dni strasznie zbrzydłam. W tej chwili wszedł Zayn i objął mnie w talii. 
-Zawsze będziesz dla mnie perfekcyjna. - Pocałował mnie w szyję. 
-Chcę spać. -Cmoknęłam go w nos. Położył mnie na łóżko. 
-Idę się zająć Laurą. - Wyszedł z pokoju a ja poszłam spać.
*Godzinę później*
Wstałam i poszłam do łazienki. Spojrzałam w lustro, leciała mi krew z nosa. Wzięłam zimne okłady i usiadłam na fotelu. Okłady położyłam na nos i na kark. Następnie pochyliłam się do przodu. Ten krwotok nastał pewnie przez raka. Sama nie wiem...
-Co się stało ? - Do pokoju wszedł Zayn
-Krew zaczęła mi lecieć z nosa. - Odpowiedziałam
-Monica..
-Co ? 
-Bo...
-NO MÓW ŻE! - Krzyknęłam. - On pokazał tylko na moje oczy. Opuszkami palców dotknęłam lekko dolnej powieki. Krew leci mi z oka. Zajebiście. Chciałam wstać ale upadłam i dostałam drgawek. - Pomocy.. - szepnęłam i zemdlałam. Usłyszałam jedynie upadnięcie Zayna, lecz zobaczyłam Harry'ego. Ja pierdole. 

1 komentarz:

  1. Ja pierdolę, ja pierdolę, ja pierdolę, ja pierdolę, !!!!!!!!!!!!!! aaaaaaaaaaa!
    ona nie może!
    nie nie nie!
    aaaaaaaaaaaaaaaa!
    to straszne!
    *jakimś cudownym sposobem pewnego dnia nie będzie chora*?
    prawda?
    i co tam Harry robi!?
    Ja pierdolę!
    Uwielbiam takie namieszanie ^^
    hehehehheehehehehe
    dramatic scenes xd *czy jakoś tak hahaha*
    lolz, kocham tego bloga ;33
    wgl oni mają być razem !
    może mądrzejsza część komentarza teraz?
    ummm
    nie?
    xd no dobra postaram sie xd
    no więęęęęęęęęęęęęc.... nie mam pojęcia co dalej...... jestem cholernie ciekawa co tam kurwa robi Harry?!
    soooooooooł *czy jakoś tag xd* ummm nic złego się nie stanie? chociaż.......... ^^ um fajnie by było xd
    ej ok moje komentarze są strasznie głupie xd
    kończę, bo zaraz idę do szkoły i mam spr z bioli na który nic nie umiem (trzeba ściągę zrobić żaaaaaaaaaaaaaaaaaal)
    PS.Nie musisz mi dziękować ;3 , to ja dziękuję, że piszesz tego genialnego bloga <3
    PS2.Niech Harry skoczy z mostu, *le mogę mu pomóc* XDDDDD
    Paaaaaaaaaaaa ;**
    ~Amanda Hope xx

    OdpowiedzUsuń