Tyle was tu było. Dziękuję!

niedziela, 29 grudnia 2013

40

Automatycznie dostałem gęsiej skórki. Przez żyły przepływała zimna krew. Czułem że zaraz mnie rozsadzi. Nie wiem czy on kłamie czy nie. Monica mi nie powie.
-Niall o czym ty mówisz? Oszalałeś? -Uśmiechnąłem się sztucznie. - Ona by tego nie zrobiła.
-Ona robiła TO wszystkim. No, prawie wszystkim. Każdego, którego spotkała. Szli do łóżka.
-Kiedy to niby robiła?
-Rok temu zaczęła. -Zaśmiałem się.
-Debilu, nie udało Ci się. Rok temu była w śpiączce. Fail. Spierdalaj. -Ruszyłem w stronę auta.
*Oczami Nialla*
Kurwa. Jak ja ich nie cierpię. Oni muszą się rozstać. Jestem ZAZDROSNY. Muszę jakoś ją odebrać Malikowi.
*Oczami Monici*
Do samochodu wsiadł Zayn.
-Co się stało? -Spytałam.
-Nic. Mam dla Ciebie w domu niespodziankę. -Wyruszyliśmy w drogę. Na miejscu jak zwykle usiedliśmy na kanapie w salonie.
-Co się stało? -Spytałam cicho. 
-Zamówiłem ci operację. Przeżyjesz, rozumiesz to?! -Cieszył się bardziej niż ja. Popłakałam się. Chciałam przeżyć, ale nie chciałam, żeby Zayn miał ciężar na sobie. Pewnie go męczę. Ale i tak cieszyłam się, że przeżyję. Zayn zaczął mnie całować, a raczej był to taki długi, mocny buziak. Cieszyliśmy się, ale przecież nie mogliśmy się radować całe dnie. 
*21.00*
-Idę się umyć. Potem obejrzymy może jakiś film? -Krzyknęłam.
-No okej. -Odpowiedział
Weszłam do łazienki i napuściłam do wanny wody. Kiedyś się w niej pocięłam. Włączyłam radio które było na szafce. Leciała wolna piosenka. Miała w sobie tyle emocji, że nie dało się tego opisać. Wlałam do wody płyn do kąpieli, który zamieniał się w pianę. Po 10 minutach kąpieli szukałam mój ręcznik. Wisiał nad wanną na sznurku. Podniosłam głowę aby ściągnąć ręcznik. W malutkim oknie ujrzałam... Nialla. Podgląduje mnie?! Powstrzymałam się od pisku i szybko zasłoniłam ręcznikiem a on uciekł. 
-Jezu, Jezu, Jezu... -Mamrotałam i szybko zaczęłam ubierać piżamę i szlafrok. 
-Zayś! -Krzyknęłam a on uśmiechnął się na te zdrobnienie.
-Co się stało? -Biegłam do niego a on złapał mnie w ramiona.
-Tam był Niall.
-Gdzie? 
-Podglądywał mnie przez okienko w łazience! -Zayna mięśnie się napięły. Myślałam, że zaraz go rozsadzi.
-Zajebie go. -Chciał wyjść.
-Zayn nie! 
-Nie pozwolę mu...
-Jutro.
-Ale -Przerwałam mu i złączyłam nasze usta w długim pocałunku. Objął mnie a ja wtuliłam się w niego. Laura już spała więc włączyliśmy telewizor.
-Co oglądamy? Może jakiś horror? Żebyś miała powód żeby się przytulić. -Słodziak.
-No ok, może "The Ring"? - Grzebałam po płytach z filmami. On kiwnął głową na "tak" więc włączyłam owy film. Zayn otrzymał jakiegoś Sms'a. Kątem oka spojrzałam na jego telefon. Niall...

7 komentarzy:

  1. podglądał a nie podglądywał... nie chce być nie miła i udawać perfekcyjnej ale po prostu zakuło w oczy . KOCHAM CIĘ + dziękuje że dodałaś przed sylwestrem ;33

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny jak zawsze ;3, czekam na nn ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Eh, piszę z anonima bo nie chce mi się logować... xD Tak, oto ja, leniwus pospolitus Kari we własnej osobie! :3
    Wiem, że spóźniony zapłon... Oj tam oj tam xD
    Niall, Nialler, Najler, NEJLER (nie, nic nie ćpałam xD) co ty kurwa wyrabiasz?!
    A ty Nati, dlaczego zły nie jest hmmm np. ktoś kto nie jest moim mężem?! xD
    Mogłabyś wyplątać Simona Cowella i zrobić, żeby on był zły xD
    Dobra, odwala mi... c:
    Widać, że to ja c:
    Lecę czytać next c:
    Aha pa c:
    Amen c:
    ~Kari Hortylison c:

    OdpowiedzUsuń