-Jesteś z Zaynem ?! Jeśli nie to Cię zabije ! ROZUMIESZ ?! Jeśli nie jesteś dziewczyną Zayna, to cię za-mo-rdu-ję ! - szarpał mną.
Dla zabawy powiedziałam:
-A jeśli nie jestem ? - popchnęłam go.
Zaczął mnie szarpać jeszcze mocniej. Bił mnie i wyzywał. W końcu opadłam na kanapę.
-Ja.. ja żartowałam.. - poryczałam się a on tylko oparł się o ścianę i nic nie mówił.
-Co ty jej kur*a robisz ?! - Wrzasnął Zayn - Czy ciebie deklu powaliło ?! - Zaczęli się bić.
-Bałem się że nie jest z tobą ! A ona zażartowała sobie że nie jest ! - Tłumaczył się
-Ja tylko spytałam sobie żartobliwie "A jeśli nie jestem?" żeby zobaczyć twoją reakcje dupku ! - krzyknęłam
-Weź wyjdź ! Nie wracaj ! - Wypchał Hazzę za drzwi i podszedł do mnie
Złapał mnie w talii i przyciągnął do siebie. Obok niego czułam się bezpiecznie.. Zaczęliśmy się całować. Po chwili znowu byliśmy w łóżku. Tym razem zaczął mnie rozbierać. Po chwili gdy byliśmy już zupełnie nadzy, poczułam go w sobie.Od razu. Jęknęłam. Poruszał się delikatnie. Kochaliśmy się pół nocy, tak około 4.20 zasnęłam wtulona w niego.
Gdy się obudziłam Zayna już nie było. Poszłam się ubrać, a gdy weszłam do kuchni na stole leżały naleśniki i karteczka. Napisane było :
,,Mon, kocham Cię. Jesteś wspaniała, teraz jestem z chłopakami i pracujemy nad nową piosenką. Wrócę o 13.30."
-A to luz ! - pomyślałam i poszłam znowu spać. Byłam śpiąca.
*13.25*
Obudziłam się kolejny raz. Omg Zayn zaraz będzie.
Poszłam zrobić sobie fryzure.
Gdy wyszłam, Zayn stał w drzwiach. Miał ręce za plecami. Cmoknęłam go w usta.
-Cześć, co robisz ? -powiedziałam
-Cześć Mon, to dla ciebie. - Podał mi do ręki wielki bukiet róż i cmoknął w usta.
-O mój boże.. kocham róże ! - Wpadłam mu w ramiona - Dziękuję Ci .. jesteś kochany. Łzy kapały mi na podłogę. Wyobrażałam sobie co bym zrobiła gdyby nie on. Gdy już Puściłam Zayna, miałam całe mokre policzki i uśmiech na twarzy.
-Nie płacz. Nie zostawię Cię. Nigdy. Nie wolno ci o tym myśleć. Rozumiesz ? Nigdy.. Kocham Cię. - Te słowa wywołały u mn łzy, ale powstrzymywałam płacz. Jezu jak ja go kocham..
Odłożyłam bukiet na stół. Nagle pisnęłam.
*Oczami Zayna*
Monica Pisnęła. Co się dzieje ? Podbiegłem do niej, a ona łapała się za brzuch.
-Strasznie.. boli.. - Biegła do toalety. Wymiotowała. A my wczoraj.. nie to nie może..
Ciekawe, podejrzane. Next ;3
OdpowiedzUsuńPs. Zrób tak aby to nie było to o czym wszyscy myślą. Ciąża nie dałaby po sobie tak szybko znać. Niech będzie realnie !
No tsa, ale podobno po jednym dniu już można wymiotować ;p
UsuńEhe ehe jasne jasne wiesz że to jest objawienie ciąży ? xd
Usuń