Tyle was tu było. Dziękuję!

sobota, 7 września 2013

R.3

- Co ty robisz ?! - Wykrzyczał Loczek szarpiąc Louisa
-Uspokój się Hazza ! - Nerwowo prosił Louis

Harry popchnął Louisa. Szedł w moją stronę.

-Liam ? Niall ? Pomóżcie mi z tą gówniarą. - Wskazał na mnie.
-Odwal się ! -Kopnęłam go. Liam i Niall chwycili mnie. W jednej chwili wszyscy oprócz Louisa i mnie leżeli.. tak mi się zdawało. Louis podchodził do mnie. Nie wiedziałam czy jest przeciwko mnie, czy za mną. Bałam się, zaczęłam piszczeć. Porozglądałam się po pokoju. Nienawidzę widoku zemdlałych ciał.. zaczęłam piszczeć i płakać jeszcze mocniej. Usiadłam na podłodze.

-Monica..
Obróciłam się. Był tam Louis.. Zaczęłam płakać jeszcze bardziej. Wtuliłam się w niego..
-Wszystko dobrze. Chodź, zabiorę Cię do domu. - Oznajmił nadal mnie przytulając.

Louis wyciągnął z kieszeni Liama klucze. Mieliśmy już wychodzić.

-Gdzie się wybieracie ? - Warknął Zayn
-Odwal się od niej. Jutro ją Przywiozę. - odepchnął Zayna

Wyszłam z pokoju, myślałam że Louis za mną idzie. Myliłam się.. leżał na podłodze. Zaczęłam wrzeszczeć.. Zayn wyszedł z pokoju i zostawił mnie.. z nimi.. Liam i Niall wstali i zanieśli mnie do ich samochodu.
Zamknęli mnie w nim. Czekałam 5 min.. powiedzieli że zaraz będą. I ich nie ma ! Nagle ujrzałam Louisa.. biegł do samochodu. Powiedział żebym wyszła..

-Oni powiedzieli że jak ucieknę to mnie zabiją.. nie mogę.. - powiedziałam z płaczem
-Wyjdź ! Ochronię Cię ! - Prosił

Wyszłam.. eh czemu ja się tak łatwo dałam namówić ? Zagrzmiało i zaczęły spadać już pierwsze krople deszczu z nieba.. Louis dał mi swoją bluzę. Przytulił mnie. Nagle.. Zayn. Liam. Harry. Niall. W jednej sekundzie Louis jęczał z bólu na ziemi z zakrwawionym nosem a Zayn Wepchnął mnie do samochodu na tylne miejsca. Liam i Harry byli z przodu. Ja z tyłu po lewej stronie, na środku Zayn a po drugiej stronie Niall. Nie wiem gdzie oni chcą jechać. Usłyszałam silnik. Popatrzałam się jeszcze raz na Louisa.. biedak leżał na ziemi.. Przez 2  minuty nikt się nie odezwał.. Aż w końcu.
- Nigdy Cię nie zostawię samej. Nigdy. Rozumiesz Gówniaro ? NIGDY. - Warknął..
-Przepraszam.. ja się.. bałam... - Co ?! Czy ja tego Dekla przeprosiłam ?! Idiotka ze mnie.

Koniec drogi. Nie wierzę.. czemu jesteśmy w  lesie ?

-Wysiadaj Kotku - Powiedział Zayn.
-Nie jestem żadnym "Kotkiem" tylko jak już MONICA. - Wyznałam ze złością..
-Monica Kotku ! - Zaśmiał się
- Czego chcesz Zayn ? - Spytałam powstrzymując łzy..
- Kocham cię.

1 komentarz:

  1. Awwwww jaki słodki koniec *___* Zajebisty ten imagin, kocham cię *_____________*

    OdpowiedzUsuń